Czym żyjemy w parafii

medal

Medal papieski

dla pani Krystyny Gutan - zdjęcia

więcej

dozynki

Dziękczynienie za plony

Dożynki 2018 - zdjęcia

więcej

Szlakiem bł. Edmunda

Z Jaworza do Wielkopolski

za bł. Edmundem

więcej


Pewien ateista, wiedząc, że jestem katolikiem, zapytał mnie kiedyś: 

– Czy Wy naprawdę wierzycie, że w tym białym opłatku mieszka Jezus Chrystus?!  

– Oczywiście! – padła odpowiedź.

– Wy tylko tak mówicie – powiedział z przekąsem ateista i dodał przecież gdybyście naprawdę w to wierzyli, to byście czołgali się na kolanach przed waszymi ołtarzami, a wy zachowujecie się tak, jakbyście wchodzili do kina... i z ironią w głosie dorzucił: – Czy Ty naprawdę wierzysz w to, że wchodząc do kościoła, stajesz przed Bogiem?!

Lekko zmieszany odpowiedziałem: – Zgodnie z tym, czego naucza Sobór Trydencki, po dokonaniu konsekracji chleba i wina, obecny jest prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie Pan Jezus, prawdziwy Bóg i człowiek, pod postaciami tychże widzialnych rzeczy. W to wierzymy!

– Czyżby – odparł ateista to dlaczego wchodząc do kościoła, nie klękacie przed swoim Bogiem, żujecie gumę i gadacie z sąsiadem np. o pogodzie...? Przecież gdybyś prawdziwie wierzył, padłbyś na kolana i rozmawiał tylko z nim? Czy stając przed Bogiem wykonywałbyś też jakieś niedbałe gesty, imitujące znak krzyża, albo kucałbyś zamiast klękać, żeby nie pobrudzić sobie spodni...?

Ja: – Yyyyyy...

Ateista, nie czekając na moją odpowiedź, kontynuował: Powiedziałeś, że w czasie konsekracji obecny jest prawdziwie Jezus Chrystus... 

– No tak – wykrztusiłem i dodałem już mniej pewnym głosem w czasie każdej Mszy świętej... dokonuje się przemiana chleba i wina w prawdziwe Ciało i Krew Jezusa... Msza święta jest dla nas, katolików, źródłem i szczytem życia chrześcijańskiego. Jest to najważniejszy sakrament, przy którym, jak to kiedyś ktoś mądrze powiedział, inne sakramenty wydają się „sakramentaliami”. To właśnie w czasie Mszy św. dokonuje się uobecnienie Ofiary Pana Jezusa na Krzyżu... i nabierając pewności w głosie, dodałem: – My wierzymy w to, że jest to ta sama Ofiara, którą złożył Chrystus na Golgocie, tyle tylko, że teraz dokonuje się ona w sposób bezkrwawy. Moment sprawowania Mszy św. jest najważniejszym wydarzeniem Kościoła i nas – wiernych. A w czasie komunii przyjmujemy do serca Boga!!! Popatrz – dodałem ilu katolików chodzi co niedzielę do kościoła...

Ateista przerwał mój wywód i powiedział sarkastycznie:

– Ciekawe, że tylko w niedzielę…, nie wnikam w to, jak dokonuje owo przeistoczenie, bo chyba ani ty, ani nikt inny, nie jesteście w stanie mi tego do końca wyjaśnić. Rozumiem, że to właśnie jest sprawa wiary. Jeżeli naprawdę wierzysz w to, co mówisz, to powiedz mi, dlaczego na to najważniejsze wydarzenie ciągle się spóźniacie...? Dlaczego w czasie Mszy św. rozglądacie się po kościele, kto w co jest ubrany, i zastanawiacie się, czy wyglądacie równie okazale lub lepiej niż wasi znajomi?

– Przecież – przerwałem – trzeba dobrze wyglądać, idąc do kościoła na niedzielną Eucharystię...,

– Ale dla kogo tak naprawdę to robicie – zapytał ateista – dla siebie, znajomych czy dla Boga?! To prawda, widzę wielu ludzi pięknie i odświętnie ubranych, którzy idą w niedzielę do kościoła, tylko nie rozumiem dlaczego większość z nich nie przyjmuje w komunii swojego Boga? Poza tym, gdyby nawet uznać, że w tym białym kawałku chleba jest prawdziwy Bóg i możecie Go przyjmować, to dlaczego tego nie robicie... albo dlaczego robicie to tak rzadko?!

Zatkało mnie, a ateista z niewzruszoną pewnością powiedział: – Jedyna logiczna odpowiedź jest taka: albo nie wierzycie w Jego obecność, albo wierzycie, ale Go nie kochacie i wam na Nim nie zależy.  

Próbowałem odpowiedzieć: – Eee... yyyy… hmmm... bo te osoby, które nie przystępują do komunii... nie są w stanie łaski uświęcającej... tzn. mają na sumieniu grzech śmiertelny i nie mogą... no... tego... przystępować do komunii...

– I „brudni” na duszy przychodzą na spotkanie ze swoim Bogiem?! wykrzyczał poirytowany ateista i dodał szyderczo: – Ale za to mają na sobie modne ciuchy... ważne, że ładnie pachną i wyglądają...hahaha.

Nie zdążyłem zaprotestować, bo ateista od razu, prosto w oczy: – A ci, którzy przystępują do komunii, wiedzą Kogo przyjmują ?!... bo po niektórych gestach i zachowaniach u stopni ołtarza wyglądają... jak klienci hipermarketów na wyprzedażach... w pośpiechu, popychają się wzajemnie... urządzając sobie przy tym pogaduszki. Nie mają nawet złożonych rąk do modlitwy... o klękaniu nawet nie wspomnę. Rozumiem osoby starsze i chore, ale młodzi i zdrowi??? Co chcą zademonstrować przez to, że nie klękają przed swoim Bogiem?

– Wiesz co… – kontynuował ateista – smutne to..., bo  gdyby każdy z was, katolików, wierzył naprawdę w obecność Boga w tym małym białym opłatku... gdyby każdy z was miał świadomość, że za każdym razem przychodząc do kościoła, staje przez Bogiem..., albo, że naprawdę przyjmuje Jezusa w czasie komunii, to siłą rzeczy musiałoby się to pozytywnie przełożyć na wasze życie. Mając szacunek dla – jako to określiłeś – Najświętszego Sakramentu, musielibyście mieć także szacunek dla innych ludzi. Kochając Boga, oraz okazując mu należną cześć, dostrzegalibyście też bez problemu godność każdej osoby ludzkiej... Być może wtedy i ja zastanowiłbym się, czy w tym małym tabernakulum nie mieszka naprawdę Bóg, skoro ma to tak wielki wpływ na was.... Zastanowił się chwilę i bardzo poważnie dodał: – Wiesz co.... kiedy będziesz szedł w procesji na „Boże Ciało”, zastanów się nad tym, jaka jest naprawdę Twoja wiara w prawdziwą, substancjalną i rzeczywistą obecność Boga w tym małym kawałku chleba...

Józef Heczko

Artykuły z Gazetki Parafialnej
Nasze dzieciaki wróciły ze szkoły ze świadectwami…
Jednym z patronów roku 2018 został...
Już 17 czerwca będziemy mieli...
Edmund Wojciech Stanisław Bojanowski...

Msze św.

W tygodniu: 7.00 i 18.00
W niedziele i święta: 7.00, 10.30, 12.00, 18.00, w kaplicy w Nałężu: 9.00

Msze św. w lipcu i sierpniu

Poniedziałek, wtorek, środa: 7.00
Czwartek, piątek, sobota: 18.00

SPOWIEDŹ ŚWIĘTA

codziennie przed Mszą św.
I czwartek m-ca od 16.30
I piątek m-ca od 16.00

ODWIEDZINY CHORYCH

w ostatnią sobotę miesiąca od 8.30

KANCELARIA PARAFIALNA

Poniedziałek i piątek: 8.00 - 9.00
Środa i czwartek: 16.00 - 17.00
W uroczystości i święta nieczynna

KANCELARIA W LIPCU I SIERPNIU

Poniedziałek po Mszy o godz. 7.00
Piątek po Mszy o godz. 18.00

PORADNIA RODZINNA

II i IV środa miesiąca: 17.00-18.00
tel. 600 722 631

NABOŻEŃSTWA

w tygodniu i w niedziele: 17.30

RORATY

od poniedziałku do piątku: 18.00
w sobotę: 9.00

DROGA KRZYŻOWA

dla dzieci: czwartek 17.15
dla dorosłych i młodzieży: piątek 17.15

GORZKIE ŻALE

z kazaniem pasyjnym: niedziela 17.15

ODPUSTY W PARAFII

w kościele: niedziela Trójcy Świętej
w Nałężu: niedziela po wspomnieniu Św. Jana Nepomucena

Odwiedza nas 217 gości