Wydarzenia 2018 roku

poniedziałek, 03, December 2018
Adwentowe spotkanie ekumeniczne w Jaworzu

Już od kilku lat, w okresie Bożonarodzeniowym, odbywają się ekumeniczne spotkania opłatkowe. Tym razem, po raz pierwszy, miało ono charakter adwentowy – radosnego oczekiwania – i odbyło się w Domu Gminnym „Pod Harendą”, 3 grudnia 2018 r. Poza Akcją Katolicką w Jaworzu oraz Polskim Towarzystwem Ewangelickim – Oddział w Jaworzu, w spotkaniu uczestniczyli także radni Rady Gminy Jaworze na czele z wójtem i jego zastępczynią.

Nie zabrakło proboszczów obu jaworzańskich parafii - ks. Władysław Wantulok (proboszcz Parafii Ewangelicko-Augsburskiej) i ks. Andrzej Krzykowski (proboszcz pomocniczy), a także ks. Stanisław Filapek (proboszcz Parafii Rzymskokatolickiej pw. Opatrzności Bożej).

Spotkanie rozpoczęło się od przemówienia pana Leopolda Kłody. Wysłuchano wykładu Stefana Króla pt. „Powstanie i działalność Rady Narodowej Księstwa Cieszyńskiego”. Nie zabrakło przemowy wójta, pana Radosława Ostałkiewicza. Przedłużając obchody 100 lecia Odzyskania Niepodległości, schola Parafii Rzymskokatolickiej, „Gaudium Providentiae”, odśpiewał kilka pieśni patriotycznych, a zespół muzyczny Parafii Ewangelickiej „Cantate” wprowadził uczestników w świąteczny nastrój, wykonując pieśni religijne. Składane były również życzenia adwentowo-świąteczne przez proboszczów obu parafii.

Spotkanie odbywało się w atmosferze spokoju i wzajemnej uprzejmości. Był to kolejny krok na drodze wzajemnej współpracy.

Images: 19
sobota, 01, December 2018
Ks. Ryszard Janik (1930 - 2018)

27 listopada 2018 roku, w godzinach porannych, zmarł w wieku 88 lat, nestor duchowieństwa diecezji cieszyńskiej, śp. ks. radca Ryszard Janik. Nabożeństwo żałobne odbyło się w piątek 30 listopada w kościele ewangelickim w Jaworzu.

Ks. Ryszard Janik urodził się 7 stycznia 1930 roku w Cieszynie jako syn Józefa i Marii z domu Miech. Od najmłodszych lat angażował się w służbę w swojej rodzinnej parafii – od szóstego roku życia nosił krzyż podczas uroczystości pogrzebowych, a mając kilkanaście lat służył jako dzwonnik w kościele Jezusowym. Śpiewał także w chórze parafialnym.

W Cieszynie ukończył Liceum Administracyjno-Handlowe. W 1951 roku rozpoczął studia na Wydziale Teologii Ewangelickiej Uniwersytetu Warszawskiego, które kontynuował na Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie. Studia ukończył w 1956 roku z tytułem magistra teologii.

Ordynowany 8 kwietnia 1956 roku w kościele ewangelickim w Jaworzu przez bpa Karola Kotulę w asyście ks. seniora Oskara Michejdy i ks. seniora Edmunda Friszke. Z dniem ordynacji został skierowany jako wikariusz do parafii w Olsztynie na Mazurach, a 15 grudnia został przeniesiony do Jaworza, gdzie był wikariuszem u boku ks. Jana Lasoty.

Po przejściu ks. Jana Lasoty w stan spoczynku, w 1960 roku, ks. Ryszard Janik został wybrany proboszczem Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Jaworzu i pozostawał nim nieprzerwanie do roku 1995.

Przez 34 lata służył w zarządzie Bratniej Pomocy im. Gustawa Adolfa, jako jej wiceprzewodniczący (1962 – 1980) i prezes (1980 – 1996).

Członek Polskiego Oddziału Światowej Federacji Luterańskiej w latach 1972-1997. Pracował także w Komisji mieszanej: Polska Rada Ekumeniczna – komisja ekumeniczna Episkopatu Kościoła Rzymskokatolickiego.

Członek Kolegium Redakcyjnego Wydawnictwa Zwiastun w latach 1975-1981. Był rzecznikiem dyscyplinarnym duchownych (1965).

Członek Synodu Kościoła w latach 1972-1990 oraz radca Konsystorza przez pięć kadencji (1965-1990).

Ksiądz Ryszard Janik był cenionym mówcą. W swoich kazaniach zachęcał do pogłębiania wiary i życia w świętości zgodnie ze Słowem Bożym. Publikował wiele artykułów oraz kazań na łamach „Zwiastuna” i „Kalendarza Ewangelickiego”. Wydał postyllę do tekstów Starego Testamentu: „Daj, bym głos Twój słyszał”. Napisał historię parafii w Jaworzu zatytułowaną:
„Z kart przeszłości luterańskiego zboru w Jaworzu – od reformacji XVI w po współczesność”.

Został uhonorowany licznymi odznaczeniami i wyróżnieniami: Złotym Krzyżem Zasługi, medalem „Zasłużony dla Rozwoju Jaworza”, wyróżnieniem „Za całokształt działalności twórczej przy poszukiwaniu pisanych śladów naszej przeszłości”, Laurem Srebrnej Cieszynianki, pamiątkowym medalem Sandhausen (Niemcy) „Za wkład w partnerstwo
i przyczynek dla Wspólnego Domu Europy”, Nagrodą im. ks. Leopolda Otto za współdziałanie na rzecz pojednania między narodami.

Pozostawił żonę Rutę, z którą przeżył w małżeństwie 62 lata oraz córkę Lidię i syna Piotra, proboszcza parafii Wieszczęta-Kowale.

 

Źródło: bik.luteranie.pl

Images: 24
niedziela, 09, September 2018
Z Jaworza do Wielkopolski za bł. Edmundem

„Na Świętej Górze niech biją dzwony
Niech spojrzy na nas błogosławiony,

Niech klęknie Kościół, służebne córy,
Bóg na nas patrzy z niebieskiej góry”.
 

7 września wyruszyliśmy z Jaworza na pielgrzymkę śladami bł. Edmunda Bojanowskiego, założyciela Zgromadzenia Sióstr Służebniczek NMP, patrioty, wielkopolanina, serdecznie dobrego człowieka. Pierwszym celem naszej podróży była Święta Góra, czyli sanktuarium Matki Bożej w Gostyniu. To tutaj Edmund uczestniczył we mszach świętych, nabożeństwach, spotykał się z księżmi. Tutaj też znajduje się srebrne Oko Opatrzności - wotum złożone przez matkę błogosławionego, za uratowane życie kilkuletniego Edmunda. W tej przepięknej świątyni Maryja, Róża Duchowna czule spogląda na każdego pielgrzyma, który może tu znaleźć ukojenie.

 Błogosławiony Edmund chodził po tej ziemi wielkopolskiej, dostrzegał różnorodne potrzeby ludzi mieszkających tutaj, szczególnie na wsiach, angażował się w życie społeczności na wielu płaszczyznach, niejednokrotnie podejmując nowatorskie działania. Bywał przez to nierozumiany i spotykał liczne przeszkody, ale potrafił również zjednywać sobie ludzi, jednoczyć wielu wokół dobra. Dzięki przyjaciołom, fundatorom i dobroczyńcom rozwijał swoje dzieło ochronkowe. Będąc w tym miejscu można rzeczywiście poczuć ducha Edmunda Bojanowskiego, „dotknąć” miejsc naznaczonych jego obecnością, oddychać powietrzem wspaniałej ziemi, która wydała na świat wielkich ludzi. Podążając śladami błogosławionego nie sposób bowiem nie dotknąć również tych, którzy byli w jego życiu obecni oraz tych, którzy obecnie żyją jego duchem. Spotkaliśmy zarówno siostry jak i świeckich zafascynowanych postacią Edmunda i sami zostaliśmy nią oczarowani. Towarzysząca nam siostra M. Laureta Turek bardzo ciekawie i szczegółowo opowiadała o miejscach, które odwiedzaliśmy.

 W Podrzeczu założona została pierwsza ochronka, a obecnie znajduje się tam przedszkole prowadzone przez siostry służebniczki wielkopolskie, według programu pedagogicznego Założyciela. W Grabonogu, miejscu urodzenia Edmunda, do dziś stoi jego dworek rodzinny, a obok dwór brata Teofila Wilkońskiego, mieszczący teraz szkołę rolniczą. W dworku Bojanowskich, będącym własnością Zgromadzenia, jest izba pamięci błogosławionego. W Borku Wielkopolskim wysłuchaliśmy opowieści księdza proboszcza o historii sanktuarium oraz o licznych cudach mających miejsce dzięki wstawiennictwu Matki Bożej Pocieszenia. W 1860 r.w Borku, za sprawą starań właścicieli majątku, rodziny Graeve, została założona ochronka, prowadzona przez siostry służebniczki. Edmund często je odwiedzał, przy tej też okazji bywając w pałacu, na probostwie i w kościele, gdzie w jednej z ławek znajduje się upamiętniająca to tabliczka: „Tu modlił się bł. Edmund Bojanowski”. W Jaszkowie, przy kościele pod wezwaniem. św. Barbary, stoi pierwszy budynek nowicjatu, wcześniej będący plebanią. Obecnie mieszczą się w nim izba pamięci i sala ochronkowa. Na pobliskim cmentarzu znajdują się groby sióstr, a przy kościele pomnik bł. Edmunda Bojanowskiego, postawiony i poświęcony w 2010 roku. W kościółku jaszkowskim odbył się również pogrzeb błogosławionego i tutaj, w podziemiach, złożono trumnę, która następnie, po 56 latach, została przeniesiona do Lubonia.

 Z Jaszkowa udaliśmy się do Turwi i Kopaszewa, gdzie znajdują się pałace generała Chłapowskiego i Jana Koźmiana, przyjaciół Edmunda. Wspierali oni jego dzieło, pomagali zakładać nowe ochronki. Bojanowski często bywał w ich majątkach, spacerował po parku, modlił się w tutejszych kaplicach. Tu zostaliśmy przyjęci z wielką otwartością Sylwi i Darka - pasjonatów historii i nie tylko...
W niedzielę, po porannej Eucharystii udaliśmy się w drogę powrotną do domu, po drodze odwiedzając jeszcze kilka miejsc. Pierwszym z nich był Instytut w Gostyniu. Edmund spędzał w nim wiele czasu pełniąc posługę wobec sierot i chorych, sprowadził nawet Siostry Miłosierdzia, ponieważ wychowanie w Instytucie opierał na silnym fundamencie religijnym. Przy Instytucie działała także kuchnia dla ubogich. Przemierzając, niemal każdego dnia, ulice miasteczka i okolicznych wiosek, Edmund poznawał mroczne i smutne strony rzeczywistości społeczeństwa, szczególną uwagę zwracając na ubogich i chorych. To dla nich organizował coraz to nowe formy pomocy.

 Krótką przerwę mieliśmy również w Trzebnicy, gdzie nawiedziliśmy grób św. Jadwigi. Ostatnim zaś punktem na naszym edmundowym szlaku była Góra Świętej Anny i Poręba, gdzie swoje źródło ma śląska gałąź Zgromadzenia. Staraniem m.in. ojców franciszkanów i proboszcza z Leśnicy, w 1866 r., przybyły na Śląsk pierwsze służebniczki, które zamieszkały w Porębie. Bojanowski odwiedził to miejsce trzykrotnie.

 Nasze pielgrzymowanie było krótkie, ale intensywne, bogate w treść i kojące dla zabieganych serc. Doświadczyliśmy ciszy, spokoju, odpoczęliśmy od codziennego zgiełku. W trakcie pobytu w Wielkopolsce czytaliśmy fragmenty z Dziennika Edmunda, które pokazują m.in. jak wrażliwym był człowiekiem, nieobojętnym na piękno przyrody, potrafiącym zachwycić się otaczającym światem. Myślę, że i my zostajemy pod wrażeniem zarówno miejsc, osób, wspólnego pielgrzymowania, a przede wszystkim postaci bł. Edmunda. Dziękujemy siostrze Laurecie za podjęcie trudu organizacji wyjazdu oraz wszystkim uczestnikom za miłą, pielgrzymkową atmosferę.

Życzymy sobie jednocześnie, abyśmy i my potrafili dostrzegać piękno wokół siebie i w drugim człowieku, do czego zachęcają słowa samego Edmunda: Każda dobra dusza jest jako ta świeca, która sama się spala a innym przyświeca. Niech On nieustannie pobudza w nas także poczucie przynależności do Kościoła oraz ożywia odpowiedzialność za tą wspólnotę: Im silniejsze i głębsze będą nasze więzy z Chrystusem tym mocniej będziemy związani z Kościołem… Jednogłośnie doszliśmy do przekonania, że osoba bł. Edmunda to rewelacyjny przykład życia, wiary i miłości dla każdego z nas – we współczesnym świecie.

Bądźmy wiernymi w modlitwie o powołania do Zgromadzenia założonego przez bł. Edmunda, aby Jego dzieło mogło nieustannie trwać i wzrastać.

Uczestnicy pielgrzymki

 

Images: 32