Do 1906 roku rodzina Saint-Genois pozostawała właścicielami Jaworza. Hrabia Filip Ernest był ostatnim z rodu, który mógł tytułować się właścicielem naszej miejscowości. Niespecjalnie przejmował się on swoimi jaworzańskimi włościami. Sprawował urząd Attache Wojskowego w austriackiej ambasadzie w Madrycie. Prowadził dosyć rozrzutny tryb życia a co za tym idzie potrzebował pieniędzy na zaspokojenie swoich potrzeb.
Jedyny wkład w kościół parafialny jaki po sobie pozostawił to tablica, mająca uczcić pamięć jego dziadka hrabiego Arnolda, fundatora naszego kościoła. Tablicę pamiątkową wmurowano w 1902 roku.
23.06.1906 roku ostatni właściciel Jaworza z rodu Saint-Genois dokonał sprzedaży rodowych dóbr. Za cenę 115 000 koron hrabia Henryk Larisch-Mönich, ekscelencja cesarsko-królewskiemu radcy i podkomorzemu dziedzicznemu członkowi domu panującego, landeshauptmanowi Śląska (wojewodzie śląskiemu).
Pierwszą decyzją nowego właściciela Jaworza był jego podział na 6 przysiółków. Hrabia Henryk posiadał spory majątek, ale nie był człowiekiem, który chętnie rozdawał swoje pieniądze. Mimo, iż prawo patronatu nakazywało mu wspomaganie katolickiej wspólnoty, nie wsparł on odbudowy kaplicy w Nałężu, gdy ta została strawiona przez ogień.
Proboszczem naszej parafii był wówczas ks. Franciszek Zuber, który dokonał wymiany posadzki w kościele, zakupił dwa witraże i nowe organy. W 1904 roku jego następca ks. Adamus dokonał zakupu nowej sygnaturki, wybudował też dla niej wieżyczkę a ponad to zakupił nowe ławki do kościoła. Zatem śmiało możemy powiedzieć, że mimo zmiany właściciela naszej miejscowości włodarze parafii starali się przeprowadzać konieczne remonty i zakupy.
Jak już wiemy na terenie Jaworza istniała szkoła przy parafii. W XIX wieku oprócz szkoły dla dzieci wyznania katolickiego pojawiła się druga placówka dla dzieci, wyznania ewangelicko augsburskiego.
W 1900 roku Rada Gminy powzięła uchwałę, w myśl której obie szkoły miały zostać połączone w jedną pięcioklasową. Sprzeciw wobec takiej decyzji zgłosił proboszcz katolickiej parafii, jednak rada odrzuciła jego odrębne zdanie w tej kwestii i uchwała weszła w życie w 1902 roku pierwsi uczniowie rozpoczęli w niej naukę.
W 1912 roku umiera dotychczasowy proboszcz jaworzańskiej parafii ks. Adamus. Jego następcą został ks. Józef Hanzlik, który już od pierwszych dni swojej posługi zdecydował się na upiększenie powierzonej mu świątyni. Odnowił on krzyż na cmentarzu i zaplanował odmalowanie kościoła. W tym celu zaprosił do Jaworza pruskiego malarza akademickiego Józefa Hübsza. Kolejnym krokiem było nastrojenie organów kościelnych i odnowienie ambony oraz dwóch ołtarzy. W 1913 roku połowę dachu pokryto gontem. W kolejnym etapie prac odnowiono mur wokół cmentarza i zaplanowano budowę probostwa oraz zakupiono stacje drogi krzyżowej autorstwa malarza Gebharda Fugla z Monachium.
Zatem śmiało możemy powiedzieć, iż ksiądz proboszcz bardzo dobrze sprawdzał się w roli gospodarza i dbał o to, aby nasz kościół dobrze się prezentował.
Najważniejszym projektem jaki chciał zrealizować ks. Hanzlik była budowa czytelni ludowej, w której parafianie mogliby wypożyczać i czytać książki. Pomysł ten był na tamte czasy bardzo rewolucyjny. Niestety z powodu dosyć nieprzyjemnej sytuacji projekt ten nie mógł zostać zrealizowany, ale o tym i dalszych losach ks. Hanzlika w następnym rozdziale.
Mateusz Bednarz

