2 i 9 maja w naszej parafii odbyły się uroczystości Pierwszej Komunii Świętej, poprzedzone różnymi spotkaniami i przygotowaniami. Najpierw były spotkania organizacyjne z rodzicami, ustalenia dotyczące stroju, dewocjonaliów itp…

Dodatkowo, z powodu nieopuszczającej nas pandemii, a co za tym idzie – określonych limitów i obostrzeń, na spotkaniach ustalone zostały godziny dodatkowych mszy świętych – komunijnych…

Natomiast we wrześniu, w naszych jaworzańskich szkołach, uczniowie czterech klas trzecich rozpoczęli naukę o głównych prawdach wiary, przykazaniach, warunkach spowiedzi, itd., itd… Dodatkowo otrzymali listę modlitw do „zaliczenia”… I tak się wszystko zaczęło…

Nie było łatwo, bowiem większość nauki odbywała się zdalnie, a to niestety łączyło się z różnymi technicznymi usterkami, które utrudniały płynny przekaz i komunikację.

Można stwierdzić, że w tym roku szczególnie ważna, fundamentalna stała się katecheza domowa, która w istocie taka jest. Przygotowanie do Pierwszej Komunii Świętej zaczyna się bowiem w domu rodzinnym, nawet dużo wcześniej zanim dziecko pójdzie do szkoły. Katecheza rodzinna: wspólna modlitwa, uczestnictwo we Mszy Świętej znajdują uwieńczenie w pierwszokomunijnej uroczystości.

Dziecku, które nie doświadcza w domu atmosfery modlitwy, trudno jest się modlić. Dziecku, którego rodzice nie uczestniczą w niedzielnej i świątecznej Mszy Świętej, które nie chodzi do kościoła z rodzicami, trudno spotkać się z tajemnicą Boga w Eucharystii. I adekwatnie – dziecku wzrastającemu w rodzinie, do której zaprasza się Boga, jest łatwiej wzrastać w Jego obecności. Wspaniale jest, gdy Pierwsza Komunia dziecka jest świętem całej rodziny. Ale nie pod względem zewnętrznych, dopracowanych szczegółów odnośne wzoru zaproszeń, propozycji kulinarnych, czy pełnej listy gości( chociaż to także ważne). lecz przede wszystkim pod względem duchowym. Najskromniej zastawiony stół, przy którym zasiada rodzina „Bogiem silna” stanie się tym z Wieczernika, przy którym zasiądzie też PAN. I odwrotnie - piękną dekoracją, wspaniałymi potrawami, nietuzinkowymi prezentami można przysłonić to NAJPIĘKNIEJSZE ŚWIATŁO EUCHARYSTII, które rozbłysło w sercu dziecka, kiedy do stołu nie zaprosi się Boga... I wtedy Pierwsza Komunia Święta pozostanie w pamięci dziecka tylko jako wspomnienie uwiecznione na fotografiach. A przecież Komunia Święta to nie jest spotkanie jednorazowe. Jezus chce zamieszkać w sercu dziecka, zamieszkać, to znaczy stać się jego domownikiem. Wtedy Uroczysty Dzień Komunii będzie niekończącym się świętowaniem…
To jest wielka łaska, ale też wielkie zadanie.

Ojciec Święty Jan Paweł II podczas jednej ze swoich pielgrzymek do Polski spotkał się z dziećmi komunijnym. Udzielił im wtedy pasterskiej rady:

Aby Pan Jezus mógł w nas zamieszkać, musimy starać się, by nasze wnętrze było zawsze dla Niego otwarte. Wasze zadanie jest więc następujące: zawsze kochać Pana Jezusa, mieć dobre i czyste serce, i jak najczęściej zapraszać, aby On przez Komunię świętą w was zamieszkał. I nigdy nie czyńcie tego, co jest złe. To czasem może być trudne. Pamiętajcie jednak, że Pan Jezus was kocha i pragnie, abyście i wy kochały Go ze wszystkich sił.”

Tegoroczne dzieci komunijne naszej parafii nie słyszały tego kazania, a jednak…

Zapytane o przeżycia, które towarzyszyły im podczas Pierwszej Komunii i o pomysł, jaki mają, aby Pan Jezus mógł już zawsze mieszkać w ich sercu, niejako powtórzyły papieskie słowa. Ich wypowiedzi, „na świeżo” są wspaniałym poradnikiem, jak nie stracić z serca Boga ... I niewątpliwie potrzeba tutaj pomocy i obecności Rodziców, aby dzieci nie poprzestały na słowach...

Oto przewodnie, powtarzające się myśli:

- Pan Jezus jest dla mnie na pierwszym miejscu. Jest dla mnie Panem.
- Kiedy przyjąłem Komunię Świętą, zrobiło mi się ciepło w sercu.
- Mój pomysł, żeby mieć Pana Jezusa w sercu, to postępować według przykazań,
pomagać ludziom, rozmawiać często z Bogiem.
- Pan Jezus jest dla mnie Królem, Zbawcą, Który otworzył mi drogę do Nieba.
- Po przyjęciu Komunii Świętej moje serce biło mocniej. Czułem, jakby biły we mnie dwa
serca.
- Byłem szczęśliwy, nie smuciłem się , nie denerwowałem. Pojawił się na mojej twarzy
uśmiech, czułem bardzo dużo radości.
- Pan Jezus jest dla mnie Przyjacielem, Który mi pomaga w trudnym czasie. Najlepszym
Przyjacielem, jakiego kiedykolwiek miałem.
- Gdy przyjąłem Komunię Świętą poczułem taką czystość. I wiem , że teraz Pan Jezus
jest w moim sercu i będę jeszcze lepiej spotykać się z Nim w modlitwie.
- Nie chcę mieć żadnego grzechu. Będę się strać być dobrym dzieckiem, jak pojawią
się grzechy, to szybko pójdę do spowiedzi.
- Pan Jezus jest dla mnie Bohaterem i Królem. Bardzo Go kocham.
- Będę chodzić do kościoła w niedzielę na msze święte. Nie będę kłamać. Po prostu
będę Pana Jezusa kochać.
- Kiedy przyjąłem Pana Jezusa, to bardzo się modliłem, żeby ze mną został.

Kochane Dzieci Pierwszokomunijne,

życzymy Wam, aby to wszystko, co powiedziałyście, stało się rzeczywistością.

Niech Pan Jezus zawsze będzie w Waszych sercach, niech Komunia Święta zawsze trwa

w Waszych Rodzinach i w Was.

Pamiętajcie, że tak naprawdę wszystko, co PIĘKNE, dopiero się zaczęło :).

Wypowiadali się uczniowie klas: III a , III b , III c Z SP 1 oraz III a z SP2.